Angkor Wat – to trzeba zobaczyć, to trzeba przeżyć 23 komentarze


Stolica niegdyś potężnego, dziś nieistniejącego imperium, porzucona i zapomniana w dżungli, która przejęła nad nią władzę na wieki. Niemy świadek krwawego ludobójstwa, dramatów jednostek, rodzin, społeczności, narodu. Ośrodek kultu fascynującej religii i jedna z największych atrakcji turystycznych świata. Miejsce które wciąga, zachwyca, intryguje, skłania do refleksji i sprzyja zadumie. Klimat kamiennych budowli porośniętej bujną roślinnością, która zdaje się mówić „ja tu byłam przed tobą i ja tu pozostanę, gdy ty obrócisz się w pył”, świat niezrozumiałych symboli pieczołowicie wykutych w ścianach, zapach kadzideł i palonej słońcem trawy, dźwięki szeptów historii, słyszalnych tylko dla uważnego ucha pochłaniają bez reszty każdego, kto przyszedł tu nie tylko zobaczyć, ale i spróbować poczuć, zrozumieć. Miejsce, które trzeba odwiedzieć. Miejsce, do którego chce się wracać, by odkrywać kolejne tajemnice, wydeptywać kolejne ścieżki. Angkor.

Informacje praktyczne

Rodzaje i ceny biletów:

  • 1 dzień- 37 $
  • 3 dni- 62 $
  • 7 dni- 72 $

Ważne informacje na temat biletów:

Aby dotrzeć do biura sprzedaży biletów należy około 2km za Siem Reap (jadąc w kierunku Angkor Wat) wypatrywać tabliczki „Ticket office”, skręcić przy niej w prawo i po kolejnych 3 km wypatrywać ogromnego białego budynku, który wygląda bardziej jak pałac lub światynia niż punkt sprzedaży czegokolwiek. Jeśli macie takie życzenie, zakupiony bilet może być ważny od dnia następnego (ale musicie o to poprosić przy zakupie).

Bilet trzydniowy jest ważny przez tydzień od dnia zakupu (więc nie musicie zwiedzać Angkor przez 3 dni z rzędu).

Kontrola biletowa znajduje się około kilometr przed Angkor, jednak na terenie poszczególnych świątyni możecie być ponownie proszeni o okazanie biletu.


Transport

Po kompleksie Angkor możecie poruszać się wynajętym tuk-tukiem (kierowcy należy się dodatkowa oplata jeśli chcecie żeby was zawiózł na wschód lub zachód słońca, cena więc waha się między 15 a 20 $ i zależy też w dużej mierze od waszych zdolności negocjacyjnych), wynajętym skuterem lub rowerem.

Główne wejście do Angkor jest oddalone od Siem Reap o 7 km, droga jest w miarę przystosowana dla rowerzystów (jest pobocze!) i nawet oznakowana (naprawdę nie sposób nie trafić).

Jeśli zdecydujemy się na zwiedzanie na własną rękę, możemy poruszać się według dwóch tras: tzw. małej pętli (ok. 12 km) lub dużej pętli (ok. 17 km)- idealna opcja jeśli przeznaczamy na Angkor tylko jeden dzień. Jeśli mamy więcej czasu, możemy się pokusić o dotarcie do bardziej oddalonych (nawet o 45 km), a co za tym idzie rzadziej odwiedzanych przez turystów świątyni.

Ubiór

Angkor to przede wszystkim miejsca kultu religijnego i choć zasady nie są tu tak restrekcyjnie przestrzegane jak, na przykład, w Pałacu Królewskim w Bangkoku i możemy zawiedzać kompleks w spodniach przed kolano i t-shircie (choć nie wejdziemy tak do wnętrza niektórych świątyń), to ze względu na szacunek dla lokalnej kultury powinniśmy darować sobie krótkie szorty, odkryte plecy i głębokie dekolty.

Noclegi

Bazą wypadową do Angkor jest oczywiście Siem Reap, gdzie znajdziemy hotele, hostele i questhousy z każdej półki i w każdym przedziale cenowym. Ja nieustannie polecam swoją miłość od pierwszego pobytu, czyli Downtown Guesthouse.

Zarezerwuj najlepszy nocleg w Siem Reap

Zachwycające piękno harmonijnego połączenia kamiennej architektury z doskonałością przyrody, jest w stanie zauroczyć każdego przybysza. Somerset Maugham, urzeczony zagadkowym czarem tych zabytków, powiedział: „Nie można umrzeć nie zobaczywszy Angkoru”.

Jacek Pałkiewicz, „Angkor”


Podoba Ci się? Daj lajka, podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

23 komentarzy do “Angkor Wat – to trzeba zobaczyć, to trzeba przeżyć