Szwajcarskie Mürren – alpejski raj 14 komentarzy


Mürren to niewielka alpejska wioska (zamieszkuje ją jedynie 418 mieszkańców) położona na wyjątkowym tarasie słonecznym na wysokości 1650 metrów n.p.m. w malowniczej dolinie Lauterbrunnen, zwanej Doliną 72 wodospadów. Dojechać tu można tylko kolejką górską (startującą w Grütschalp, gdzie dostaniesz się kolejką linową ze stacji szwajcarskich kolei w Lauterbrunnen), Mürren jest bowiem wioską wolną od ruchu samochodów. Ja bym dodała jeszcze, że jest wioską wolną od trosk i zmartwień, bo nie wyobrażam sobie martwić się czymkolwiek budząc się z widokiem na ośnieżone szczyty Alp Berneńskich.

Region Mürren- Schilthorn to prawdziwy alpejski raj dla miłośników górskich widoków i sportów. Zimą można tu uprawiać narciarstwo zjazdowe, skitouring, snowboarding i wędrować w rakietach śnieżnych. Latem na amatorów przygód czekają tu doskonale oznaczone szlaki trekkingowe- w tym na sięgający niemal 3000 metrów n.p.m. szczyt Schilthorn, trasy dla fanów MTB, fantastyczna trasa Via Ferraty i loty paralotnią. Dorzućmy do tego szwajcarskie wina i sery i mamy przepis na idealne wakacje. Aktywne, czy w tempie spacerowym? Wybór należy do Ciebie.

Dolina Lauterbrunnen
Dolina Lauterbrunnen, fot. Aleksandra Świstow
Mürren
Mürren, fot. Aleksandra Świstow

Letnie atrakcje Mürren

Schilthorn

Sięgający niemal 3000 metrów (dokładnie 2970 metrów n.p.m.) szczyt Schilthorn to najbardziej znana góra doliny Lauterbrunnen. Można nawet powiedzieć, że „sławna”- była bowiem planem zdjęciowym do scen kultowego filmu o Agencie 007 „W służbie Jej Królewskiej Mości”.

Schilthorn można doświadczać na kilka sposobów. Przede wszystkim pieszo. Trasa jest malownicza i doskonale oznakowana (jak na Szwajcarię przystało), z lekkim (w większości) podejściem- z wyjątkiem ostatniego odcinka, który wiedzie stromą granią. Czas wejścia latem to około 6-7 godzin (przy czym w górnych partiach nawet w lipcu potrafi zalegać pokrywa śnieżna).

na szlaku do Murren
Na szlaku, fot. Oliwia Papatanasis

Na Schilthorn można też wjechać kolejką linową (ze Swiss Travel Pass bez dodatkowych opłat), by podziwiać widoki na alpejskie szczyty z tarasu Piz Gloria. Znajduje się tu też obrotowa (!) panoramiczna restauracja 360°, w której skusiłam się na brunch z kieliszkiem Prosecco w stylu Jamesa Bonda- chodzenie po górach zawsze będzie dla mnie numerem jeden, ale przyznam, że ten sposób doświadczania Schilthornu bardzo przypadł mi do gustu (i podniebienia).

Piz Gloria - Schilthorn
Widok z Piz Gloria, fot. Aleksandra Świstow
Piz Gloria - Schilthorn
Piz Gloria- Schilthorn, fot. Aleksandra Świstow

Dodatkowo, na fanów filmów o brytyjskim agencie czeka tu interaktywne muzeum z rekwizytami z planu filmowego i symulatorami, które pododno mogą podnieść stężenie adrenaliny we krwi na poziom 007.

Thrill Walk w Birg

Birg to stacja kolejki linowej między Mürren a Schilthorn, na której osoby odczuwający duży respekt wobec wysokości i przepaści pod nogami, mogą wystawić swoje nerwy na próbę i poczuć zastrzyk adrenaliny spacerując po przezroczystych kładkach ze szkła i przeciskając się przez ażurowe tunele z metalowej siatki. Jeśli z wysokością jesteś za pan brat, atrakcja ta nie zrobi na Tobie większego wrażenia, ale gwarantuję Ci, że zrobią to rozpościerające się z Birg widoki.

Birg
Widok z Birg, fot. Aleksandra Świstow
Birg Thrill Walk
Birg Thrill Walk, fot. Oliwia Papatanasis

Możesz też ruszyć stąd na prosty godzinny trekking do uroczego jeziorka Grauseeli, albo zejść pieszo do samego Mürren z przystankiem w Allmendhubel na obiad lub piwo z widokiem na szczyty Monch, Jungfrau i Eiger.

Słoneczne trekkingi

Miłośnicy górskich wędrówek mają tu w czym przebierać- niezależnie od kondycji fizycznej, doświadczenia i zasobu czasu, każdy znajdzie coś dla siebie. Najbardziej wymagająca jest 8 godzinnej trasa z Gimmelwald (z Mürren dostaniemy się tu w kilka minut kolejką linową) na szczyt Oberhornsee (2065 m n.p.m.). Ja wybrałam lekki 2,5 godzinny Northface Trail, z którego zboczyłam do widowiskowego wodospadu Sprutz. Z Allmendhubel startuje natomiast malowniczy Mountain View Trail, którym w 2 godziny dojedziemy do stacji kolejki górskiej Grütschalp.

wodospad Sprutz
Wodospad Sprutz, fot. Oliwia Papatanasis

Via Ferrata Mürren- Gimmelwald

Dla mnie to absolutny TOP atrakcji w Mürren i najfajniejsza Via Ferrata, jaką kiedykolwiek zrobiłam (a mam ich już kilka na swoim koncie). Najfajniejsza, ale i też dająca największy zastrzyk adrenaliny, bo przyznam, że nogi się pode mną ugięły ze strachu na kończącym przejście „nepalskim moście” zawieszonym nad 400 metrową przepaścią.

Na tej mierzącej 2,2 kilometra trasie jest wszystko: ekspozycja na wysokim klifie, przejścia po linie nad wodospadami, gigantyczne drabiny, piękne widoki na dolinę, przejścia przez las i wspomniany wyżej podwieszany most nad wąwozem.

Stopień trudności tej Via Ferraty to 3K (w 6-stopniowej skali), pokonywana różnica wysokości wynosi 300 metrów (co ciekawe, trasa prowadzi w dół), czas przejścia: około 3 godzin. Cały potrzebny sprzęt można wypożyczyć w sklepie Stäger- sport znajdującym się na głównej ulicy wioski.

Więcej o Via Ferracie w Mürren już wkrótce w oddzielnym wpisie na Pojechanej.

Via Ferrata
Via Ferrata z Mürren do Gimmelwald, fot. Oliwia Papatanasis
Via Ferrata
Via Ferrata z Mürren do Gimmelwald, fot. Oliwia Papatanasis

Kolacja z widokiem

Po intensywnym dniu na górskim szlaku należy się chwila relaksu/nagroda/wisienka na torcie. Jedną z jej najlepszych form jest moim zdaniem kolacja z widokiem na różowiejące w blasku zachodzącego słońca góry. Ja wypróbowałam dwa adresy: restaurację w Allmendhubel i w hotelu Alpenruh w Mürren i rekomenduję… oba, bo w obydwu miejscach zarówno dania, obsługa, atmosfera i widoki są pyszne i naprawdę nie sposób wskazać tu zwycięzcę.

Lot Paralotnią

Nie próbowałam tej atrakcji akurat w Mürren, a we francuskim Annecy, ale jeśli jeszcze nigdy nie lecieliście paralotnią, to dolina Lauterbrunnen za swoimi bajecznymi widokami na ośnieżone alpejskie szczyty jest doskonałym miejscem na to niezwykłe doznanie w przestworzach.

Mürren
Dolina Lauterbrunnen, fot. Oliwia Papatanasis

Podczas pobytu w Mürren zatrzymałam się w hotelu Pop- up Lodge, który bardzo polecam. Nigdy wcześniej nie miałam toalety z TAKIM górskim wiodkiem.

Chcesz poznać sposoby na tańsze podróżowanie po Szwajcarii? Zajrzyj TU.

Uroki Szwajcarii odkrywałam na zaproszenie MySwitzerland.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 komentarzy do “Szwajcarskie Mürren – alpejski raj