Back to home
Tanzania

Spacer po Stone Town

Po ponad 3 latach mieszkania i podróżowania po Azji, trudno mi się było odnaleźć na ulicach Stone Town. Z jednego prostego powodu: nikt się tu do mnie nie uśmiechał. Zdjęcia na lokalnym bazarze można było robić tylko pod warunkiem zakupu czegoś ze stoiska, na pytanie o pozwolenie na sportretowanie Tanzańczycy reagowali oburzeniem, a przypadkowy przechodzień, który wszedł mi w kadr gdy fotografowałam miasto, pokazał mi do obiektywu środkowy palec. W ogóle na Zanzbiarze, poza obsługą hotelu i beachboysami oferującymi naszyjniki z kolorowych paciorków, swoje towarzystwo i… seks, nie uśmiechał się do mnie praktycznie nikt. Prawdopodobnie gdybym przyjechała tu po dłuższym pobycie w Polsce (gdzie ludzie patrzą na mnie jak na wariatkę, gdy się do nich uśmiecham w windzie czy w metrze, zamiast zwyczajowo wlepić wzrok w podłogę), to by mnie to nie raziło, ale przyleciałam tu prosto z ultra serdecznej Kerali, gdzie przechodnie sami mnie zaczepiali prosząc by zrobić im zdjęcie, więc było dziwnie.

Nie pozwoliłam sobie jednak zepsuć przyjemności spacerowania po tym iście magicznym kolonijnym miasteczku, w którym zdaje się słyszeć jak wysłużone mury (wpisane na Listę światowego dziedzictwa UNESCO) szepcą historie- również te niechlubne, o niewolniczej przeszłości. Słuchałam więc, lecz nie uszami, a sercem i spacerowałam z aparatem w ręku coraz to węższymi uliczkami Stone Town. Oto, co przyniosłam z tego spaceru:

Jeśli szukacie luksusowego hotelu na Zanzibarze, sprawdźcie ofertę położonego na pięknej plaży Kendwa, hotelu La Gemma Dell’Est, w którym miałam przyjemność się zatrzymać.


Na Zanzibarze gościłam dzięki uprzejmości linii lotniczych Qatar Airways i biura podróży Africa Line.

Podoba Ci się? Daj lajka, podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!




By Pojechana, 20 sierpnia 2016 Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".
  • 2

Pojechana

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".

2 Comments
  • gal00
    24 sierpnia 2016

    Cześć. Dzięki za soczyste fotografie. Czy wiesz czy wiszące nad ulicami trójkolorowe flagi niosą za sobą jakieś znaczenie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dołącz do Pojechańców!

 

Zapisz się do newslettera i otrzymuj raz w tygodniu list z wskazówkami dotyczącymi jednego z Pojechanych kierunków podróży lub rady, jak zrobić sobie fajne życie. Weź udział w ekskluzywnych konkursach z nagrodami tylko dla Pojechańców.

 

Kliknij TU i zapisz się do newslettera!