Atrakcje Zanzibaru, czyli co robić poza leżeniem na plaży 14 komentarzy


Jeśli Zanzibar kojarzy Wam się z białymi miękkim piaskiem plażami, turkusowym morzem i cieniem kokosowych palm, to jest to jak najbardziej odpowiednie skojarzenie. Mogę nawet napisać, że trafiliście w dziesiątkę. Zanzibar to wymarzony kierunek na leniwe, plażowe wakacje, na czytanie książek na hotelowym leżaku i słodkie nic nierobienie. Co jednak robić, gdy leżenie nam się znudzi? Mimo iż byłam tam zaledwie trzy dni, zdążyłam sprawdzić pozależakowe atrakcje Zanzibaru.

atrakcje Zanzibaru

Po pierwsze blue safari, czyli turkusowo- błękitne doświadczanie Zanzibaru. W tym celu wsiadamy na tradycyjną drewnianą żaglówkę i wypływamy w bezkresne niebieskości oblewające tanzańską wyspę. Stajemy nad kolorową rafą, wyskakujemy z łódki zaopatrzeni w maski, rurki, płetwy i warstwę wodoodpornego kremu z filtrem na plecach i godzinami obserwujemy podwodne życie. Jeśli natura jest akurat w dobrym humorze, możemy spotkać urocze żółwie morskie i skore do zabawy delfiny. Jeśli nam się nie uda,  na wyspie Kwale, na pocieszenie zostaniemy poczęstowani pysznymi krabami i krewetkami. Potem wpłyniemy do laguny, w której gorąca jak zupa woda, podczas odpływów i przypływów wyrzeźbiła w skałach surrealistyczne formacje. Nad głową będą nam latały dostojne białe czaple, kapitan na każdą naszą prośbę zatrzyma się na kąpiel w morzu, świeże soczyste owoce będziemy popijać wodą kokosową. Czy to nie brzmi jak dobry plan?

blue safari

Po drugie Stone Town, czyli szybka lekcja historii i kultury w klimatycznej scenografii. Miasteczko to urzekło mnie swoją nadgryzioną zębem czasu i grzyba, postkolonialną architekturą wrzuconą w afrykański rozgardiasz, wąskimi uliczkami, w których labiryncie nie trudno się zgubić- to miasto  zdecydowanie ma swój klimat. Będąc  tu, warto odwiedzić miejsca upamiętniające okrutne czasy niewolnictwa, przejść się na miejskie targowisko by podejrzeć lokalne zwyczaje. W Stone Town znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy architektury jak i fani Frediego Mercurego, który urodził się w jednym z tutejszych domów. Wieczorem polecam ukołysać się do snu sącząc drinka na lokalnym rumie przy dźwiękach muzyki na żywo w jednym z klubów przy plaży.

atrakcje Zanzibaru

Po trzecie plantacje przypraw, czyli lekcja kuchennych anegdot i uczta dla zmysłów. Wiecie, że pieprz jest pnączem? I że zarówno biały, czarny jak i zielony to ten sam pieprz, z tej samej rośliny tylko zebrany w innym momencie? A kardamon to drzewo czy krzew? A z jakiej części rośliny robi się kurkumę? Jeśli nie wiecie, to wycieczka na plantację przypraw na Zanzibarze będzie dla Was interesującym doświadczeniem i miłą odskocznią od plażowego lenistwa.

świeżo zerwany pieprz

Po czwarte zakupy, czyli rozpusta konsumpcyjnej duszy. Co warto kupić na Zanzibarze? Na pewno przyprawy: kardamon, kurkumę, pieprz, szafran, trawę cytrynową. Na pewno kawę (choć lepszy wybór znajdziemy w Tanzanii kontynentalnej). Na pewno też powinniśmy się targować. Na pewno warto kupować lokalne wyroby wspierając w ten sposób tutejszą społeczność. Możemy kupić tu afrykańskie rękodzieło, biżuterię z lokalnym kamieniem szlachetnym- przybierającym barwy od błękitu po granat tanzanitem i tradycyjne, tkane ze wszystkich kolorów tęczy kangi, czyli afrykańskie chusty, które można wiązać, nosić i używać na niezliczenie wiele sposobów.

Stone Town

Jeśli szukacie luksusowego hotelu na Zanzibarze, sprawdźcie ofertę położonego na pięknej plaży Kendwa, hotelu La Gemma Dell’Est, w którym miałam przyjemność się zatrzymać.

Jeśli zaciekawił Was temat Zanzibaru, zajrzyjcie również na bloga Tasteway, którego połówka towarzyszyła mi podczas wyjazdu zorganizowanego przez linie lotnicze Qatar Airways i ekskluzywne biuro podróży Africa Line.


Podoba Ci się? Daj lajka, podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 komentarzy do “Atrakcje Zanzibaru, czyli co robić poza leżeniem na plaży

  • Ania

    Ja bym jeszcze do tej listy dodała las tropikalny Jozani Forest z enemdemicznymi gatunkami małp i roślin oraz Prison Island niedaleko Stone Town 🙂

  • Kalimera

    Wow, super pomysły. Gdybym tylko miała szansę się tam wybrać na pewno skorzystałabym z możliwości wycieczki „przyprawowej”. Te cudowne zapachy i kolory – na pewno nieporównywalne do tego co możemy znaleźć w Polsce.

  • Jagoda m

    Hotel Neptun Zanzibar to wyjątkowo urocze miejsce..domki luźno rozmieszczone wśród pięknej zieleni ,baseny i restauracje do wyboru,obsługa hotelową bardzo przyjazna Polakom i rewelacyjne unikanie urlopu..poza pora DESZCZOWA miejsce urzekające słońcem i plażami z piaskiem tak miłym jak mąka:) polecam wszystkim ( W porze deszczowej zapraszam takich jak ja co mniej lubią upały a chcą wypocząć)

  • Wanda Rykaczewska

    Witam
    Wlasnie wrocilam z magicznych wakacji w Zanzibarze.
    Jesli chcecie wypoczac to tylko Jambiani – najpiekniejsze plaze. Polecam szczegolnie rodzinom z dziecmi.
    Kilka osob z Poski, ktore wynajmuja piekne hotele w okolicy (Jambiani Villa, PiliPili, Vanilla House).
    My bylismy w Blue Earth. Maja dobra kuchnie. W okolicy jest jedna z najlepszych restauracji ”U Fhadil” – tanio i lokalnie.
    Na pewno polecamy wyprawe na Blue Safari – cena od 35$ do 50$ – nie zgadzajcie sie na wiecej.
    Ceny bardzo roznia sie od siebie. Czym wiecej osob tym tanie i pamietajcie, ze trzeba sie zawsze targowac.
    Kolejna fajna sprawa jest zwiedzanie parku Jozani – odwiedziny czerwonych i niebieskich malpek oraz pobliskiej wioski Motyli(my wybralismy spacer ok 2km). Wejscie kosztuje 5$ – dzieci gratis lun znizka -50% zalezy od wieku
    Z Jozani spokojnie wezcie sobie dala-dala na pewno beda wrazenia.
    Kolejna mila wycieczka jest wyprawa na wyspe przypraw. Taka wycieczka to koszt od 15 – 25$ max. i trwa ok. 2h.
    Warto, bo nawet czesto nie zdajemy sobie sprawy jakiego pochodzenia sa przyprawy, ktore uzywamy na codzien. Poznamy ich prawdziwy zapach. Mozemy nauczyc sie jak sie sadzi np. ananasa, pieprz itd.Ceny przypraw sa 3-krotnie drozsze jak na bazarze w miescie. Bardzo edukacyjna wycieczka.

    Koniecznie trzeba sie wybrac na wyprawe do Prison Island oddalonej ok 30 min lodka od stolicy Zanzibaru – Stown Town.
    Koszt to 15 – 25$ od osoby.
    Jesli bedziecie w jakiejkolwiek wiosce to koniecznie odwiedzcie szkoly. Dzieci sa wspaniale i na pewno przewitaja Was z otwartym sercem. Warunki bardzo zle, ale to moze pomoze docenic niektorym w jakich cudownych warunkach zyjemy.
    W szkole sa potrzebne olowki, dlugopisy, kredki, zeszyty, szczoteczki do zebow i pasy. Jesli macie puzzle lub ubranie to na pewno sie przydadza.
    Pozdrawiam

  • adam

    hmmm.. ten hotel la gemma to chyba zamiescilas jako wpis sponsorowany i to mocno…
    hotel nie jest wart swojej ceny wiec nikt rozsadnie myslacy nie powinien go wybierac. serio jest tam wiele lepszych i dwukrotnie tanszych hoteli….szkoda ze do takiej kryptoreklamy sprowadzaja sie blogi