Back to home
kuchnia

Ciastka z zielonej herbaty

Pisałam już niejednokrotnie o tym, że chińskie słodycze bywają dość… specyficzne. Słodkie bułki są posypane rybnym lub kurczakowym proszkiem i nadziewane mieloną baraniną. Półki sklepów uginają się od ciastek i cukierków z pastą z czerwonej fasoli, którą Chińczycy traktują jak konfiturę. Babeczki o smaku sadzonego jajka, ciastka z kaczym żółtkiem w środku, a w drugą rękę słodka paróweczka na patyku- smacznego!

Wspominałam również, że kuchnia chińska jest niezwykle bogata i na każdy dziwaczny smak przypada co najmniej jeden, który zaspokoi najbardziej wyrafinowane jak i zwykłe pospolite europejskie gusta. Do produktów z gamy „proszę o więcej” należą, na pierwszy rzut oka odrobinę niepokojące (bo zielone) ciasteczka z zielonej herbaty (绿茶饼).

Niestety nie mam możliwości przygotowania tych pyszności w domu, z dość prozaicznej przyczyny jaką jest brak piekarnika, ale może Wy spróbujecie? Nie jestem ekspertem od pieczenia ciastek, ale przepis wydaje się dość prosty. Czekam na opinie i komentarze :-)

PRZEPIS NA CIASTKA Z ZIELONEJ HERBATY

SKŁADNIKI:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki matcha (może być również domowym sposobem zmielona zielona herbata, ale wtedy ciastka nie będą tak soczyście zielone)
  • 0,5 szklanki cukruciastka z zielonej herbaty
  • 0,5 szklanki oleju roślinnego
  • odrobina wody
  • kilka łyżeczek cukru pudru
  • nasiona sezamu do obtoczenia
  • taro (bardzo popularny w Chinach składnik deserów, można ewentualnie zastąpić ananasem)

PRZYGOTOWANIE:

  • Przesiej mąkę i matcha, wymieszaj.
  • W drugim naczyniu rozetrzyj cukier z olejem, następnie dodaj mieszkankę mąki i matcha.
  • Ugnieć i rozwałkuj ciasto (uważaj by nie było za cienkie!) a następnie wytnij  z niego (np. za pomocą brzegu szklanki) płaskie, okrągłe placki.
  • Rozgnieć taro (lub ananasa) z odrobiną cukru pudru. Tak przygotowane nadzienie ułóż na jednym kawałku ciasta i przykryj go drugim, następnie zlep brzegi.
  • Obtocz krawędzie ciastek w sezamie.
  • Piecz przez 8 do 10 minut w temperaturze 220°C na blasze wyłożonej pergaminem.

Ciastka z zielonej herbaty najlepiej smakują na ciepło, smacznego!


Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

By Pojechana, 25 października 2013 Człowiek od rzeczy niemożliwych, dziennikarka, pasjonatka podróży, miłośniczka gór i cienia palm. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".
  • 7

Pojechana

Człowiek od rzeczy niemożliwych, dziennikarka, pasjonatka podróży, miłośniczka gór i cienia palm. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".

7 Comments
  • wg108
    25 października 2012

    Wyglądają smakowicie

  • ewa
    25 października 2013

    brzmi bardzo „omnomnomnom” :D zrobię!

  • Maciej
    25 października 2013

    Faktycznie przepis wyglada na dosc prosty ale jak wiadomo diabel tkwi w szczegolach.
    Taro to u nas raczej nie dostane, wiec pozostaje ananas – swiezy czy taki z puszki ?
    3 lyzki matchy … dosc kosztowny przepis :(
    Wszystko poza ananasem mam w domu wiec moze sie skusze w weekend na ich zrobienie :)

  • Hong Hong Dreaming
    27 października 2013

    Uwielbiam uwielbiam uwielbiam! Poza tym proszek matcha jest również dostępny na allegro, gdyby ktoś chciał w Polsce spróbować. Udało mi się to odkryć, gdyż moje uzależnienie dopadło mnie jak byłam na wakacjach w Warszawie. Najpyszniejsze na świecie jest jednak green tea latte, które np. Starbucks ma w swojej ofercie w Azji, ale również w US.

  • Maciej
    1 listopada 2013

    Zrobilem, niestety przepis jest kiepski :-( … za duzo matchy przez co ciasto baaardzo trudno jest zagniesc, jest suche i sie rozpada. Jak dla mnie to brakuje tutaj jajka i jakiegos spulchniacza (soda/proszek do pieczenia).

    • Ola Świstow
      2 listopada 2013

      Ojej, przykro mi, że ciastka nie wyszły :-( Przepis jest jednak w 100% oryginalny, ciastka z zielonej herbaty nie zwierają jajek ani spulchniaczy, jedyne przy czy można pokombinować to proporcje (jak zawsze gdy podana jest nie gramatura a poglądowe ilości- łyżka wszak czasem łyżce nie równa). Jeśli ciasto wychodzi za suche i się nie „trzyma” to należałoby zapewne dodać odrobinę więcej oleju, a jak to nie pomoże to mąki i wody.
      Szkoda, że nie mogę sama wypróbować przepisu, chyba będę omijać te „piekarnikowe”, których nie mogę przed podaniem dalej samodzielnie przetestować.

  • Klaudia
    7 lutego 2021

    Nienawidzę, gdy ktoś w przepisach wymienia składnik, z którym nie wiadomo, co zrobić.
    Widzę wzmiankę o wodzie, ale gdzie ją dodać???
    Ufam, że do ciasta, ale powinno to zostać napisane.

    Wypróbowałam przepis i podzielę się spostrzeżeniami, może ktoś skorzysta.

    Bez dodatku wody ciasto ma konsystencję mokrego piasku i nie można go zlepić.
    Dodawałam po trochu kilka razy i wyszło mi w sumie ok. 40 ml, więc nie wiem, czy przy takiej ilości składników to jest „odrobina”. Po jakichś 20 minutach udało mi się to połączyć do takiej postaci, by można było całość rozwałkować; choć i tak ciasto nadal się rozpadało.

    Czasami ciasto na podobne ciacha nie jest wałkowane, ale robi się z niego kulki i lekko rozgniata.
    Może to byłoby lepszym sposobem, choć nie wiem, czy na pewno, jeśli chcemy je przekładać taro/ananasem.
    Zaleta tego sposobu – nie trzeba czyścić wałka.

    Użyłam dość dobrej matchy – była gładka, sypka, bez grudek, tylko lekko gorzka, a w zasadzie intensywna.
    Jednak moim zdaniem, 3 łyżki to za dużo – ciastka choć nie spalone (nie miały brązowych obwódek i były miękkie, ale upieczone), wychodzą bardzo ciemne, co widać już w trakcie mieszania sypkich i mokrych składników, jeszcze przed dodaniem wody. Są baaardzo mocne w smaku, aż za bardzo.

    Czas pieczenia – wyszło mi 2 razy tyle, co zostało podane w przepisie, a w momencie wkładania blachy piekarnik był już rozgrzany. Po 8 minutach ciasto było jeszcze surowe. Grubość ciastek była różna – 3-5 mm.

    Jeśli szklanka ma pojemność 250 ml, a łyżka jest „standardowa” (dla bezpieczeństwa dodałam dość płaskie 3 łyżki matchy), to proporcje nie są właściwe. Albo to proporcje albo miary – coś z tego nie gra.

    Lubię piec, zrobienie dobrego torta nie jest dla mnie problemem, a ten przepis trochę mnie przeciągnął :)

    Może kiedyś poszukam jakiegoś japońskiego przepisu na ciastka z zielona herbatą.

    Nie polecam, ale dziękuję za możliwość spróbowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do Pojechańców!

 

Zapisz się do newslettera i otrzymuj raz w tygodniu list z wskazówkami dotyczącymi jednego z Pojechanych kierunków podróży lub rady, jak zrobić sobie fajne życie. Weź udział w ekskluzywnych konkursach z nagrodami tylko dla Pojechańców.

 

Kliknij TU i zapisz się do newslettera!