Back to home
Europa, Polska, trekking

Bajka o Górach Stołowych

Za lasami, za rzekami, za kilkoma pagórkami, tam gdzie zmęczone dłonie wieczności dla zabicia czasu skalne stwory rzeźbią, przycupnęła wieś o wdzięcznej nazwie Pasterka, którą, z uwagi na jej maleńki rozmiar i miłe usposobienie mieszkańców, pastereczką zwać by się chciało. W zielonych ścianach chatki na skraju łąki, przy drogi końcu, schronienie znaleźli wędrowcy. „Witamy na końcu świata” w drzwiach usłyszeli i za dobrą wróżbę na czas swoich górskich wędrówek powitanie to wzięli.

Gdy chłody poranka słońce rozgoniło, ruszyli przez soczyste zielenią łąki i malowane złotem skoszonych zbóż pola. Świerkowymi lasami i jesiennymi wrzosowiskami ku  Szczelińcu Wielkiemu- królestwu skalnych stworów szli. W krainie tej małpoludy olbrzymie, kwoki i wielbłądy przysiadły na skraju urwiska, a nad nimi, na tronie skalnym Liczyrzepa zasiadł by widoków sudeckich strzec.

U stóp Szczelińca czerwone dachy w promieniach słońca świecą- Karłów miejscowość nazwę nosi. Kobieta, co butle złotego trunku podaje, całkiem słusznego jest rozmiaru, nie ma więc przesłanek by pod adresem „7 Karłów” Królewny Śnieżki szukać. Lecz w polu za wioską, na balach siana wędrowcy odnajdują radość i beztroskę z lat dziecięcych pamiętaną. Jednak jest w Górach Stołowych magia.

Jeszcze tylko w labiryntach Błędnych Skał sensu istnienia, drogi i celu nie zgubić, zwinnie wąskimi korytarzami skalnego miasta się przecisnąć, oscypkiem z żurawiną się posilić i w stronę dzikich Broumowskich Ścian i czeskiej Koruny pomaszerować. Tam skalne koty, żółwie, wiewiórki, jaszczurki i zające w gęstwinie jeżyn kolejne stulecia na cud ożywienia czekają. Las urodzajem grzybów w swe wrota mchem porośnięte zaprasza, karczma, na skraju koniczyną szczęśliwego pola, czeskim piwem wędrowców raczy.

 A najbardziej magiczne w tej opowieści jest to, że to wcale nie bajka.


Niedosyt sudeckich zdjęć? Zapraszam!

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

By Pojechana, 2 września 2013 Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".
  • 13

Pojechana

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w Angli, Chinach i Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".

13 Comments
  • Marcin Nowak
    2 września 2013

    Bo Błędne Skały i Szczeliniec to Narnia. Dosłownie i w przenośni, bo kręcono tu 20% scen do filmu. I strumienie są czerwone :)

    A tymczasem jeszcze dalej od Szczelińca, na południe od Drogi Stu Zakrętów, podążając trochę za słońcem i dzikimi jabłoniami przy drodze, ktoś rozsypał kiedyś dziesiątki kamieni, sporych kamieni, dziwnych kamieni, zupełnie tu niepasujących, sterczących gdzieś pomiędzy średniej wysokości trawami a drzewami, przypominającymi parasole. Nazywają je Łężyckie Skałki i to taka sudecka sawanna jakby. Taki bardzo surrealistyczny krajobraz.

  • Bolivia 'In My Eyes'
    3 września 2013

    Pieknie opowiedziane i zrecznie zrymowane!

  • Gosia Skrajna
    11 września 2013

    Byłam i zgadzam się. jest to magiczne miejsce…pięknie opisane.

  • Szymon Nitka
    12 września 2013

    Stołowe mają jeszcze jedną istotną cechę – są jednym z najfajniejszych miejsc do uprawiania narciarstwa biegowego… :) Długość tras do niedawna była zaraz po Górach Izerskich, w dodatku w większości po parku narodowym, co często się nie zdarza. Nawet w Europie :)

    Kilka zimowych fotek na http://www.znajkraj.pl/gory-stolowe-otwieraja-sezon-biegowkowy

    I jeszcze coś – Schronisko Pasterka. Bardzo wyjątkowe schronisko, jak na polskie góry, niestety. Niestety dla pozostałych, ‚stety’ dla wszystkich, którzy je odwiedzili… :)

    • Ola Świstow
      26 września 2013

      Miałam szczęście właśnie w tej zielonej chatce mieszkać :-)

      • Szymon Nitka
        26 września 2013

        Oczywiście biegówki to nie tylko sport. To może być przede wszystkim turystyka. Przecież nie musisz biegać jak szalona i zlana potem po tej samej pętli w lesie :), a możesz założyć narty o bardziej turystycznym charakterze i zwiedzać na lajcie :)

        Zachęcam :]

  • Nina
    25 lutego 2015

    Przepiękne zdjęcia! Pozdrawiam :)

  • Jo (The Blonde)
    2 kwietnia 2015

    Ah pieknie! Uwielbiam polskie gory. Nic nie moze sie rownac z zapachem tamtejszego powietrza, z wiatrem i z widokami! Zatesknilam za krajem troche teraz…

  • Martic Martrix
    25 listopada 2015

    ojj było działo się na polu :D

  • Marek
    3 sierpnia 2018

    Nie chodzę po górach. Po prostu nie miałem w zwyczaju. Ostatnio przyjaciel mnie wyciągnął w góry stołowe. Byłem w górach pierwszy raz od chyba 15 lat. Powiem tylko – przepiękne miejsce! Chyba złapałem bakcyla ;)

  • Kasia
    27 września 2018

    Góry stołowe są naprawdę pięknie, miałam okazję tam być jakiś czas temu, uwielbiam góry i na pewno tam kiedyś wrócę, polecam każdemu żeby się tam wybrać.

  • Alicja
    3 października 2018

    Ale tam przepięknie <3 uwielbiam góry stołowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dołącz do Pojechańców!

 

Zapisz się do newslettera i otrzymuj raz w tygodniu list z wskazówkami dotyczącymi jednego z Pojechanych kierunków podróży lub rady, jak zrobić sobie fajne życie. Weź udział w ekskluzywnych konkursach z nagrodami tylko dla Pojechańców.

 

Kliknij TU i zapisz się do newslettera!