Wiza do Chin – kompendium wiedzy 35 komentarzy


Jako, że moje perypetie wizowe przypominały czeski film, doczekały się wpisu Wizowy zawrót głowy. O kwestiach praktycznych (rodzaje wiz, potrzebne dokumenty, itd.) nigdy nie wspominałam, bo to straszna nuda przecież… Jednak niezwykle często pytania związane z procesem przyznawania wiz do Chin pojawiają się w mailach od Was. Na tyle często, że zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę w Internecie nie ma rzetelnego źródła na ten temat? Poszukałam, znalazłam kilka stron z aktualnymi informacjami (chiński rząd wprowadził bardzo istotne zmiany w przepisach wizowych we wrześniu 2013), ale rzeczywiście porad praktycznych w stylu, w jakim konstruowałam odpowiedzi na Wasze zapytania, nigdzie nie ma. Zatem wybaczcie (Ci, których temat nie interesuje), ale napiszę zdań kilka na temat wiz do Chin.

wiza do Chin

Zacznijmy od kategorii wiz. To ważne, szczególnie iż z maili od Was wnioskuję, że często mylicie wizę biznesową z wizą pracowniczą (niejednokrotnie wprowadzani w błąd przez przyszłych chińskich pracodawców). Otóż aktualnie jest 12 kategorii (tak, aż tyle!) wiz do Chin:

  • Wiza C  przeznaczona dla pracowników transportu międzynarodowego (na przykład załóg samolotów czy statków),
  • Wiza D – szczyt marzeń imigrantów czyli wiza stałego pobytu dla cudzoziemców,
  • Wiza F – (uwaga, tu nastąpiła zmiana w odniesieniu do poprzednich regulacji) wiza dla cudzoziemców przyjeżdżających do Chin w celach niekomercyjnych, na przykład delegacje naukowe czy kulturowe,
  • Wiza G wiza tranzytowa,
  • Wiza J – wiza prasowa (dla dziennikarzy),
  • Wiza L – czyli standardowa wiza turystyczna,
  • Wiza M – wiza biznesowa, czyli dla cudzoziemców przyjeżdżających na targi, negocjacje, etc. (wiza ta nie uprawnia do podjęcia pracy na terenie Chin!),
  • Wiza Q – dla krewnych obywateli chińskich lub cudzoziemców z prawem stałego pobytu w Chinach,
  • Wiza R – nowy rodzaj wizy pracowniczej dla specjalistów określonych branż (z prawem pobytu lub wielokrotnego wjazdu), która ma być wydawana nawet na okres 5 lat,
  • Wiza S – dla członków najbliższej rodziny (małżonków, rodziców, teściów i dzieci poniżej 18 lat) cudzoziemców pracujących lub studiujących w Chinach,
  • Wiza X – studencka,
  • Wiza Z – klasyczna pracownicza.

Aby podróżować po Chinach

Jeśli nic w przeszłości nie przeskrobaliśmy i nie mamy zakazu wjazdu na teren ChRL, wizę turystyczną dostaniemy bez problemu. W Polsce możemy starać się o nią w Ambasadzie ChRL w Warszawie lub w Konsulacie Generalnym ChRL w Gdańsku (osobiście lub poprzez pośrednika, dokumentów nie można przesyłać pocztą ani kurierem). Standardowa wiza turystyczna wydawana jest na 3 miesiące z 1 lub 2 wjazdami (wnioskujcie zawsze o 2, przydadzą się!) Informacje na temat potrzebnych dokumentów, czasu oczekiwania i cen znajdziecie na stronie Ambasady ChRL.

Wizę turystyczną możemy wyrobić również w Ambasadach i Konsulatach ChRL w innych krajach, ale już nie wszystkich (jak dawniej), w których te placówki są, dlatego planując podróż koniecznie sprawdźcie, czy w danym kraju będziecie mieli możliwość załatwienia wszystkich niezbędnych formalności. Jeśli nie, zawsze jest możliwość wysłania paszportów z dowolnego miejsca na świecie do agencji pośredniczącej w Polsce, ale na to trzeba mieć zarezerwowany dodatkowy czas (i pieniądze). Na pewno, po zmianach z 2013 roku, wizy nie dostaniemy w Biszkeku, który był wcześniej popularnym „wizowym” miejscem podróżujących lądem na wschód. Plotki mówią (takie potwierdzone plotki), że w niektórych miejscach (na przykład w Bangkoku i Ułan Bator) wizę turystyczną (choć chyba jedynie 30 dniową) możemy otrzymać za darmo- nie traktujcie jednak tego jako pewnik, a raczej jako bonus, jeśli Wam się taka sytuacja przydarzy.

Wizę turystyczną możemy przedłużyć na terenie Chin o 30 dni (liczone niestety od dnia złożenia wniosku, nie wydania wizy)- niektóre źródła mówią, że dwa razy- jeśli ktoś ma doświadczenie w tym temacie, prośba o informację. Możemy to zrobić w Biurach Bezpieczeństwa Publicz­nego (ang. Public Security Bureau, chin. 公安局) obecnych w większości dużych miast (a już na pewno w stolicach każdej prowincji). Termin wydania nowej wizy wynosi od 1 do 5 dni roboczych, lista wymaganych dokumentów zależy od miejsca i nastroju urzędnika, ale na pewno (poza paszportem i jego kserokopią) musimy mieć potwierdzenie meldunku (na przykład z hotelu) i zdjęcie paszportowe (co w Chinach oznacza na niebieskim tle). Często też wymagana jest rezerwacja (nie musi być potwierdzona) na wylot z Chin.

Wygodnym miejscem na wyrobienie wizy turystycznej (a także biznesowej) jest Hongkong. Podobno po zmianach z września 2013, nie można tego już zrobić w Konsulacie ChRL (jeśli macie aktualne informacje na ten temat, to dajcie proszę znać, bym mogła uzupełnić wpis). Nadal można jednak wyrobić wizę w jednej z wielu firm pośredniczących. Jeśli skorzystamy z usług pośrednika otrzymamy wizę w tym samym dniu, najpóźniej na drugi dzień (w Konsulacie były to 3 dni robocze). Ceny i inne szczegóły polecam sprawdzić u źródła, na przykład TU. Nie podaję ich, gdyż często się zmieniają i nie chcę wprowadzić nikogo w błąd (i naprawdę uczulam, że kwestie rodzajów wiz przyznawanych w Hongkongu są bardzo płynne, potrafią zmieniać się z dnia na dzień). Stały jest natomiast zestaw dokumentów wymaganych w Hongkongu do wizy turystycznej: paszport ważny minimum pół roku z minimum jedną pustą stroną, wniosek wizowy (do pobrania na miejscu), zdjęcie paszportowe (na niebieskim tle), rezerwacja powrotnego biletu lotniczego i rezerwacja hotelu (chociaż na pierwszą noc) w Chinach. Najkorzystniejszą wizą turystyczną o jaką możemy starać się w Hongkongu jest 3 miesięczna 2 krotnego wjazdu.

W Makau wizę turystyczną można było do tej pory wyrobić w Biurze Komisarza MSZ ChRL (992, Avenida do Dr. Rodrigo Rodrigues). Uwaga, w piątki jest tylko odbiór dokumentów, nie złożymy tego dnia wniosku! Jeśli macie aktualne informacje/doświadczenia w tym temacie, to też koniecznie dajcie mi znać.

Obywatele Polscy na pobyt w Hongkongu i Makau w celach turystycznych do 90 dni nie potrzebują wizy. Należy jednak pamiętać, że przejazd z terenu Chin kontynentalnych do Hongkongu lub Makau kasuje nam jeden wjazd z wizy. Jeśli więc mamy wizę 1 krotnego wjazdu, zwiedzanie tych miast musimy zaplanować na początku albo końcu podróży (w przeciwnym razie konieczne będzie wyrobienie kolejnej chińskiej wizy).

Wiza nie jest potrzebna również na pobyt w Pekinie do 72 godzin (aby opuścić lotnisko należy okazać bilet lotniczy na dalszą podróż) i do 48 godzin w Szanghaju.

Aby pracować w Chinach

Do podjęcia pracy na terenie Chin (czyt. w firmie, która ma oddział w Chinach, bo nie mówimy tu o udziale w targach, negocjacjach, zbieraniu materiałów prasowych itd.) uprawnia tylko i wyłącznie wiza Z i nowa (o której za wiele nie wiem i nie słyszałam jeszcze o nikim, kto by ją otrzymał) wiza R. Nie wolno pracować na wizie biznesowej! Tyle teorii, w praktyce wiem, że bywa różnie i na przykład bardzo duży odsetek osób uczących języka angielskiego pracuje nielegalnie, przebywając na terenie Chin na wizie biznesowej (a czasem nawet turystycznej). Jest to spowodowane surowymi (choć logicznymi) wymaganiami stawianymi osobom ubiegającym się o wizę pracowniczą: ich wykształcenie (w większości przypadków konieczny jest dyplom ukończenia uczelni) i doświadczenie musi być zgodne z obowiązkami jakie mają wypełniać na stanowisku obejmowanym w Chinach. Jeśli chodzi o nauczycieli języka angielskiego (wspominam o tym, bo to bardzo popularne zajęcie cudzoziemców w Chinach), to w większości przypadków wymagane jest by być nativem. Osoby urodzone w krajach nieanglojęzycznych mają dużo mniejsze szanse na otrzymanie wizy pracowniczej na posadę nauczyciela (ale już na stanowisko tłumacza tak ostrych wymogów nie ma). W wielu przypadkach jednak nawet bycie nativem nic nie daje, dużo firm bowiem nie ma po prostu ochoty bawić się w wizowe formalności i kwestie wiz pozostawia pracownikom, którzy… no właśnie, którzy sami (bez pomocy pracodawcy) wizy pracowniczej wyrobić sobie nie mogą.

O wizę pracowniczą możemy starać się w Polsce (lub innym kraju, w którym jest Ambasada lub Konsulat CHRL- jedna z czytelniczek bardzo chwaliła proces w Ambasadzie w Londynie), na podstawie zaproszenia/zaświadczenia przysłanego przez chińskiego pracodawcę, konieczny jest też formularz badania lekarskiego (o tym jak wyglądał polski etap starania się o wizy pracownicze w naszym przypadku, możecie przeczytać we wpisie Reisefieber). Wiza pracownicza, którą otrzymamy, będzie miała termin do którego powinniśmy wjechać na teren Chin. Od tego momentu mamy 30 dni na dokończenie formalności pobytowych w Biurze Bezpieczeństwa Publicznego (aby ich dopełnić musimy poddać się badaniom lekarskim w określonym ośrodku na terenie Chin), które w praktyce wydaje nam nową wizę, dopasowaną do naszej sytuacji (długości kontraktu), w przypadku wizy Z maksymalnie na rok. Są to wizy wielokrotnego wjazdu.

Wizę pracowniczą, w przypadku przedłużenia kontraktu, bez problemu i zbędnych formalności (a nawet bez naszego osobistego stawiennictwa) przedłużymy tylko i wyłącznie na terenie Chin. Przy czym każde przedłużenie to w praktyce wystawienie nowej wizy.

Aby studiować w Chinach

O wizę studencką możemy aplikować w Polsce (i każdym innym kraju z Ambasadą lub Konsulatem CHRL), konieczny jest Admission Letter z chińskiej uczelni. Podobnie jak w przypadku wizy pracowniczej, mamy 30 dni od wjazdu na teren Chin na dopełnienie formalności pobytowych (w tym badania lekarskie).

Aby odwiedzić Pojechaną

I tu chiński rząd przygotował niespodziankę: 5 dniową wizę na Shenzhen dostępną od ręki na granicy z Hongkongiem (stacja metra Lo Wu/Luohu, czynne w godzinach 09:00 – 22:30; podobno też na przejściach w Huanggang Port i Shekou Port, ale nie mam tu informacji z pierwszej ręki). Wystarczy w Shenzhen Visa Office (umiejscowionym za bramkami granicznymi Hongkongu, a przed chińskimi) wypełnić krótki formularz (dane osobowe i adres w Shenzhen) i uiścić opłatę. Większość nacji płaci 168 rmb, niestety od jakiegoś czasu cena dla Polaków to 480 rmb, ale trzymam kciuki za powrót do standardowego poziomu (drożej mają chyba tylko Brytyjczycy).

Wiza ta upoważnia do przebywania na terenie Shenzhen, co prawda nie ma żadnych bramek na rogatkach miasta, teoretycznie można więc pojechać dalej. Jednak z taką wizą nie zamelduje nas żaden hotel w innej miejscowości, a na swoich gospodarzy, jeśli zatrzymamy się u znajomych, możemy ściągnąć kłopoty w przypadku kontroli. No i na siebie oczywiście, bo przebywanie poza terenem i czasem, na który została wydana wiza, jest traktowane jako nielegalny pobyt na terenie Chin i jest karane grzywną 500 rmb za każdy dzień (możemy też zostać wydaleni z kraju). Nie warto więc ryzykować.

5 dniowej wizy na Shenzhen na pewno otrzymać nie mogą obywatele Francji, USA i Filipin. Bez problemu otrzymają ją w kilka minut natomiast Polacy, Australijczycy, Nowozelandczycy, Hiszpanie, Szwajcarzy, Kanadyjczycy i Irlandczycy.

 

I to chyba wszystkie informacje wizowe, jakimi chciałam/mogłam się z Wami podzielić. Będę starała dbać się o aktualność tego wpisu, a jeśli Wy macie jakieś przydatne informacje, sprawdziliście jakieś miejsce wydawania wiz, jakiś proces na własnej skórze, możecie podzielić się przydatnymi adresami i wskazówkami- piszcie! W komentarzach pod wpisem lub bezpośrednio do mnie mailem. I do zobaczenia w Chinach!

Za podzielenie się informacjami wizowymi z pierwszej ręki dziękuję:

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

35 komentarzy do “Wiza do Chin – kompendium wiedzy

  • Lina

    na pewno sie to komus przyda 🙂 ja sie w zalatwianie wizy w kraju nie bawilam, tylko bedac w Hong Kongu poszlam do China Travel Service. Tutaj stronka: https://www.ctshk.com/english/ papiery wypelnilam, wszystko pozalatwiali za mnie tylko czekac trzeba bylo pare dni na paszport, ale pewnie inaczej to wyglada jak ktos ubiega sie o inny rodziaj wizy. Jesli jednak ktos podrozuje do Chin przez HK to zamiast bawic sie w ambasadzie polecam ten sposob 🙂 Cena waha sie w zaleznosci od kraju z jakiego sie pochodzi ale dla mnie turystyczna na 2 wejscia kosztowala 750 HKD w 2012, nie wiem ile teraz kosztuje, nie mniej jednak oszczedza duzo stresu 🙂

  • My Hong Kong husband

    dodalam pare slow od siebie i przydatny link dla podrozujacych do Chin przez Hong Kong 🙂 czy ta sama agencja jest np. w Makao to nie mam niestety pojecia 🙂 na pewno paru osobom wlasnie ulatwilas zycie kochana 🙂

  • dr.Volla

    Koleżanka (studiująca w Chinach) mówiła mi, że załatwianie wizy to pikuś w porównaniu z odnalezieniem się na lotnisku 😀 Wielkie, tłoczne, no i nikogo do pomocy, bo nikt tam nie mówi w żadnym cywilizowanym języku 😛

    • zimawub

      Chinczycy byli juz cywilizacja jak my jeszcze sie obrzucalismy bizonimi bobkami, a na obiad szukalismy po krzakach malin obsikanych przez lisy.
      Nasz jezyk opisuje 32- literowy alfabet istniejacy od XVII wieku (w odmianie zwanej szwabacha).
      Pismo chinskie zwane ideograficzno-fonetycznym liczy okolo 50 000 znakow i formowalo sie juz 8000 lat temu.

      • Włóczykij

        To raczej działa na ich nie korzyść, bo wiele lat poświęca się na naukę samego alfabetu ;). Tak na marginesie przeciętny Chińczyk zna ok. 10 000 tysięcy znaków.

        Pojechana – dzięki za informacje!

      • Bogdanovic

        Czyje chwalicie a swego nieznacie. Cywilizacja Slowian (ktora byla bardzo dobrze rozwinieta) jest rownie stara. Trzeba tylko ruszyc 4 litery i poszukac informacji.

    • algenib

      Na dużych lotniskach ogrom przestrzeni i ludzi robi wrażenie i można przez chwilę się zdezorientować ale np. w Guangzhou (Kanton) jest łatwo się odnaleźć, wszędzie są tablice informujące po angielsku, i można też znaleźć chińczyków mówiących wystarczajaco plynnie po angielsku 🙂 … a obejrzec plan lotniska przed przybyciem tez nie zaszkodzi 😉

  • Pocket full of dreams

    hm a ja się zastanawiam o ten bilet w obie strony. Czy ktoś wie, czy to jest faktycznie konieczność? Jestem żoną Chińczyka, w sierpniu lecimy do Chin (czyli chyba łapię się na wizę Q?) i jakoś we wrześniu-październiku chcemy stamtąd lecieć do Australii. Z tym, że być może te bilety do Australii byśmy kupowali dopiero w Chinach.

  • Karolina

    super porady, ja juz zaczelam sie martwic po tym jak moj pracodawca potrzebowal kazdy minimalny szczegol i ciagle odwlekanie w czasie i znowu cos i cos, lece od pol wrzesnia do pracy do Hangzhou a jeszcze nie mam biletu, cos ostatnio wspomniala mi o „invitation letter ” no i teraz wszsytko jasne ! dzięki za info, teraz moge byc spokojna i czekac na list ! ufff pozdrawiam wszystkich ktorzy mieszkaja w Chinach !

  • Wiktoria

    Czesc 😉 Mam pytanie odnosnie przedluzenia wizy chinskiej. Aktualnie posiadam wize biznesowa, ktora konczy sie 18 marca, a bilet powrotny do Polski mam na 26 kwietnia, wiec przed 18 marca musialabym poleciec do Hong Kongu, aby przedluzyc wize. I teraz czy po wizie biznesowej na pol roku mam szanse dostac wize turystyczna na miesiac? (pokazujac bilet powrotny do polski, rezerwacje hotelowe itp.)

    Z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz.

    Pozdrawiam

  • Oldzi

    Witam, mam takie pytanie do Mądrych Ludzi 🙂 Czy aby uzyskać wizę pracowniczą (Z), konieczne jest wykształcenie wyższe? Jest to na zasadzie „lepiej je mieć”, czy totalny „must have” i bez tego nie ma co marzyć o pracy w Chinach? Serdecznie proszę o jakieś informacje, pozdrawiam!

    • Weronika

      Formalnie jest ono wymagane ale pamiętaj ze Chiny to kraj skorumpowany i jezeli pójdziesz do agencji i dorzucisz im parę groszy (znaczy kilka tysięcy RMB) to zalatwia i bez tego 😉

  • Ola

    Witam, mam pytanie dotyczace rezerwacji hotelowej przy wizie turystycznej, otóż wybieram sie do chin w połowie marca do mojej przyjaciółki i planuję mieszkać u niej w mieszkaniu. Ona przebuwa w chinach na podstawie wizy studenckiej. Czy rezerwacja niepotwierdzona z bookingu wystarczy? Jeśli nie zjawoę się na miejscu w hotelu to czy konieczna jest jakaś dodatkowa rejestracja? Z gory wielkie dzieki za odpowiedz.

  • benek

    hehe,g prawda.. bylem i im oficer mnie nie wypuscil na miasto. powiedzial ze on tu rzadzi..
    za drugimrazem to samo. za trzecim dopiero mnie innyjuzpuscil do tych wspomnianych 72godzin.

  • Dvoyage

    Czy ktoś wyrabiał wizę chińską w Hanoi niedawno? Także wiele informacji w Internecie co do jej mozliwości, a raczej kłopotów związanych z urzędnikami. My właśnie kminimy jka możemy, czy jechac z Hanoi na Hongkong czy na południe Wietnamu i te wizy to ważny dla nas podpunkt.
    Z góry dzięki za podpowiedzi i Autorce za informacje. 🙂

  • Dvoyage

    Czy ktoś wyrabiał wizę do Chin w Hanoi? Także wiele informacji w Internecie co do jej mozliwości, a raczej kłopotów związanych z urzędnikami. My właśnie kminimy jka możemy, czy jechac z Hanoi na Hongkong czy na południe Wietnamu i te wizy to ważny dla nas podpunkt.
    Z góry dzięki za podpowiedzi i Autorce za informacje. 🙂

  • Jiani

    Jeszcze nie zaczęłam załatwiania, a już mam dosyć 🙁

    Powiedzcie proszę, gdzie znajdę ten legendarny formularz badań lekarskich do wizy studenckiej?

  • Sylwek

    Hej mam kilka pytań jestem gejem i mój chłopak też jest gejem i chińczykiem, jesteśmy razem już kilka miesięcy w UK. On jest tu nielegalnie i stara się o wizę angielską, którą może nie dostać z powodu nowej polityki Pani premier. Więc czekamy na decyzję albo będzie pozytywna albo negatywna ? Przyjmijmy, że decyzja będzie negatywna zostanie deportowany do Chin ja rzucam wszystko i lecę z nim do Chin. Mam pytanie, jak sprawy homoseksualne w Chinach? czy homoseksualiści mogą się ujawniać, czy nie są szykanowani, jak społeczeństwo reaguje na związki tej samej płci? Proszę o pomoc i wsparcie psychiczne bo trochę boje się tego kraju. Pozdrawiam

    • Aleksandra Świstow Autor wpisu

      Cześć Sylwek! Ale ten świat jest popieprzony nooo… W Chinach homoseksualizm jest nielegalny i za udowodnione stosunki seksualne z osobą tej samej płci można trafić do więzienia. Ale społeczeństwo zmienia się tam, podobnie jak w innych częściach świata i w wielkich miastach pełnych młodych wykształconych ludzi są kluby i bary LGBT i nikt na pary jednopłciowe wielkiej uwagi nie zwraca. Poza tym w chińskiej kulturze mężczyźni (koledzy) dużo więcej się dotykają niż w naszej- przytulają, chodza objęci, masują nawzajem (na przykład w metrze) więc może nie będzie tak źle. Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze Wam się ułożyło!

      • Weronika

        To nie jest prawa. Chiny przestay karać za homoseksualizm grubo ponad 10 lat temu. W tym momencie w duzym miescie mozna spokojnie isć za rękę z osoba tej samej plci i nikt na to nie zwróci uwagi. Sama widuję zdecydowanie więcej lesbijek (standardowo dziewczyna+tomboy), często kilka par dziennie ale zdarzaja się i pary męskie. Naprawdę w duzych miastach jest w tej kwestii bardzo dobrze (na pewno lepiej niz w Polsce). W Szanghaju mamy co roku „Pride Week”, a w zeszlym roku byl organizowany Rainbow Day, gdzie za kazdego buziaka pary homoseksualnej na scenie w centrum miasta szly pieniadze na cele charytatywne 😉

  • Joanna

    Mam pytanie i bardzo proszę o pomoc – jeżeli chodzi o tą wizę tranzytową to można spędzic 72 godziny w Pekinie i 48 godzin w Shanghaju czy dozwolone jest albo jedno albo drugie i łączna ilość dni na terenie Chin bez wizy? Dziękuję z góry za pomoc.

  • Piotr

    Hej, planuję wjechać do Chin z Mongolii, lądem. Czy może być z tym jakiś problem? Bo do wizy chcą bilet lotniczy?!