Starość oswojona 8 komentarzy


Gdy wyjeżdżałam z Polski, o starości nie wiedziałam zbyt wiele, rzadko ją widywałam, musiała się gdzieś chować. Pamiętałam ją z przychodni- zmęczoną i chorą. Czasem czułam jej wilgotny zapach w kolejce w aptece. Kątem oka widziałam jak samotna i smutna siadała na ławce w parku by opowiedzieć płaczącej wierzbie o minionych czasach, jak drżącymi rękami odbierała rentę.  W jej bladych, zmęczonych oczach dostrzegłam tęsknotę za gośćmi, którzy nie nadchodzą. Gdy ją mijałam w milczeniu, czułam strach.

W Chinach starość jest wszędzie. Nie mniej strudzona i chora, jednak niezwykle towarzyska i aktywna. Wszędzie słychać jej śmiech! Obdarzona ogromnym szacunkiem śmiało wychodzi na ulice,  nie wstydzi się naznaczonej czasem twarzy. Tańczy, śpiewa, gra w karty, spędza czas z przyjaciółmi i rodziną, cieszy się jesienią życia. Widuję ją codziennie, mówimy sobie dzień dobry, a ona uśmiecha się ciepło do mnie. Czuję wtedy spokój.

starość w Chinach

starość w Chinach

seniorzy w Chinach

starość w Chinach

seniorzy w Chinach

seniorzy w Chinach

seniorzy w Chinach

seniorzy w Chinach

seniorzy w Chinach

seniorzy w Chinach

seniorzy w Chinach

seniorzy w Chinach

 

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 komentarzy do “Starość oswojona

  • Agnieszka

    Bardzo fajny post i trafna obserwacja.

    Ja sama byłam oczarowana tym, jak wieczorami całe wielopokoleniowe rodziny chodzą na poobiednie spacery,
    ćwiczą na skwerach i parkingach pod supermarketami, grają w różne gry…
    Mam wrażenie, że u nas starsi ludzie mają często za najlepszego towarzysza telewizor,
    a w Chinach ta starość jest bardziej… towarzyska! Starsi są otaczani większym szacunkiem i nie zamykają się w domu.

  • Karolina

    Zgadzam się w stu procentach. Styl życia starszych osób bez wahania przeniosłabym z Chin do Polski.
    W Chinach spodobało mi się to, że w ciągu dnia parki tętnią życiem i co krok można spotkać starszych ludzi grających w gry, pijących herbatę, ćwiczących kaligrafię, śpiewających… No i oczywiście nie zapomnę tych grupek kobiet, które każdego wieczora tańczą na ulicach! Zamiast wydawać pieniądze na fitnessy sama bym sobie tak potańczyła 🙂
    Żałuję, że życie polskich dziadków nie wygląda podobnie.

  • wg108

    Celna obserwacja! U nas może jest jednak znacznie chłodniej (zimą) co nie sprzyja towarzyskim pogaduchom na ulicy, ale tak do końca nie tłumaczy to zamykania się w domu i gapienia w TV.

  • uka

    tak- ja jestem osobą po piędziesiątce i brak mi spotkań w swojej grupie rówieśniczej, ale to nasza wina bo my sami się nie lubimy łatwo krytykujemy i ciągle oczekujemy od innych…i to że w naszym wieku nie wypada, a ja pytam to w jakim wieku wypada, bo u nas pielęgnujemy kult niewypdalności w każdym wieku i dlatego nie ma w nas radości życia od młodości do starości